Czy dieta może być przyjemna

Czy dieta zawsze musi równać się z wyrzeczeniami, żmudnymi ćwiczeniami i ciągłą presją pt. „tego mi nie wolno”, „ile kalorii zawiera ten posiłek”, „czy mogę pozwolić sobie na małą przekąskę”? W jaki sposób zmienić walkę ze zbędnymi kilogramami, kaloriami, z ciągłym niezadowoleniem z naszej sylwetki na coś, co może nie stanie się ogromną przyjemnością, ale w dużym stopniu zniweluje nasze negatywne nastawienie.
No właśnie – odchudzaniei dieta wymagają od nas przede wszystkim pozytywnego nastawienia i dotyczy to zarówno tego, co zamierzamy osiągnąć, jak i całego przebiegu akcji zwanej “odchudzaj się z przyjemnością” . Przede wszystkim odchudzania nie można traktować jako obsesyjnej żądzy pozbycia się nadwagi za wszelką cenę, bo tak naprawdę liczy się nie tyle efekt, choć bez wątpienia jest on istotny, co przeświadczenie, że poświęcony czas, włożony trud przyniósł nam coś dobrego, pozytywnego dla sfery fizycznej, a tym bardziej psychicznej. Tu chodzi właśnie o NASZE SAMOPOCZUCIE!
Dlatego przechodząc na dietę staraj się myśleć pozytywnie. To pierwszy punkt do sukcesu. Zastanów się, co daje ci przyjemność, to znaczy przykładowo, z jakich produktów możesz uczynić odchudzający atut. Jakie składniki, czy to owoce albo warzywa, może produkty mleczne, które lubisz, możesz włączyć w swoją dietę. Pamiętaj – nie odmawiaj sobie małych przyjemności, “katowanie” się restrykcyjną dietą pt. “chleb i woda” może bardzo skutecznie obniżyć Twoje morale i doprowadzić do przeciwnego efektu. Ważna jest też systematyczność. Staraj się nawet w codziennych czynnościach odnajdywać miejsce dla “ćwiczeniowych wariacji” – niech staną się częścią Twojego życia. Gotujesz – włącz muzykę i tańcz, odpoczywasz – wykonuj ćwiczenia relaksacyjne, idziesz na zakupy – może więc powrót schodami, a nie windą. I pamiętaj dieta to nie przymus, ale droga ku zmianom na lepsze!

Źródło: Artykuły do przedruku